The Thor’s Hammer

Młot Thora – Nowości z Psionicznego Światka

Archiwum dla kwiecień 2008

Jak tłumaczyć zjawiska parapsychiczne

without comments

No dobra, czyli coś dziwnego miało miejsce, lub o czymś dziwnym słyszeliśmy itp. Pojawia się pytanie – jak wytłumaczyć tajemnicze zjawisko – ścisłej odpowiedzi na to pytanie nie posiadam, jednak wiem mniej więcej, jak się zabrać do tego tłumaczenia…

Co najważniejsze – próbując znaleźć wytłumaczenia na zjawiska natury paranormalnej pamiętaj o czymś takim, jak fizyka, biologia, chemia itp. Logika i naukowe podejście to prawdziwa siła i elementy, które odróżniają psionikę od wszelkiego rodzaju magii czy zabobonów. Niektórzy pseudo-sceptycy głowią się, jak można wierzyć w istnienie tajemniczych sił nadprzyrodzonych, nieznanych duchowych energii itp. A ja się głowię, jakim cudem te małe główki próbują doszukiwać się prawdy w zjawiskach paranormalnych, jeśli nie biorą pod uwagę żadnej z nauk ścisłych w swoich dochodzeniach (jakkolwiek dochodzenia te sprowadzają się do stwierdzenia “to niemożliwe”).

Gdy widzisz na niebie błyskawicę i tłumaczysz ją jako działanie wszechpotężnego boga, to jesteś niedouczony lub conajmniej zapatrzony w religię i ślepy na prawdę. Do każdej nowej rzeczy należy podchodzić z rozsądkiem i logiczno-naukowym podejściem – choćby ta nowa rzecz wydawała się tak dziwna, że nikt nie chce w nią wierzyć.

Pamiętaj o pewnej zasadzie – wszystko w tym wszechświecie podlega zasadą fizyki – zjawiska parapsychiczne również – i choć nie znamy zasad fizycznych, jakie tymi zjawiskami rządzą, to pewne jest, że takie zasady istnieją – bo istnieć muszą z uwagi na strukturę tego świata.

Podsumowując :) – logika tak, religia i zabobony nie…

Written by Greed

29 kwiecień, 2008 at 16:50

Napisane w przemyślenia

Tagged with

Pseudo-sceptycy dalej nacierają w żałosny sposób

z 2 komentarzami

Jak wskazują statystyki bloga, wpis Pseudo-sceptycy wciąż w żałosnym natarciu [czyli "Psion dealing with sceptic - a guide-to] jest najchętniej czytanym wpisem, jaki powstał od wystartowania strony za czasów Thora w grudniu poprzedniego roku. Dlaczego więc miałbym przerywać dobrą passę? Porozmawiajmy o pseudo-scepykach jeszcze trochę, co by business się kręcił…

Udowodnijcie!

Po cholerę? Czyta człowiek co chwilę wypowiedzi wielkich pseudo-sceptyków, że niby miliony ludzi robią psiballe, ale ani jeden nie chce udowodnić swoich zdolności w kontrolowanych warunkach – tragedia, prawda? Na nic tłumaczenia, że Stanford Research Institute przeprowadza od lat udane testy zdolności parapsychicznych, na nic wyniki badań Instututu Rhine’a zbierane od kilkudziesięciu lat, na nic odtajnione dokumenty programu StarGate, na nic odsyłanie do książek takich osobistości jak Dean Radin. Po cholerę ruszyć dupę żeby się czegokolwiek dowiedzieć, lepiej tkwić w swoim malutkim ograniczonym światku.

Co więcej, nie ma to jak stwierdzić, że dotychczasowe dowody są nic nie warte, bo przecież były przeprowadzone przez zwolenników teorii psi – każcie ślepemu udowodnić, że liście są zielone – słaby argument, bardzo słaby. A już najbardziej śmieszy stwierdzanie, że nagroda Jamesa Randiego czeka na zdobywcę. Nie trzeba już tutaj tłumaczyć, że Randi jest bezczelnym oszustem, a milion dolarów tak naprawdę nie istnieje. Pseudo-sceptycy wiedzą swoje.

Ah, wyładowałem się – Thor użył na końcu swojego wpisu stwierdzenia o “gonieniu się”, ja nie będę używał popularnego smormułowania do określania policji. Powiem jednak, aby wszyscy zwolennicy teorii istnienia zdolności parapsychicznych przestali wojować z “pseudo” w myśl zasady – ten, kto nie ma nic do powiedzenia, krzyczy najwięcej. :D

Edycja

Nie mogłem się powstrzymać. Niejaki Stachi na wiadomym forum o paranormalnosciach nawiązał do uczucia towarzyszącemu gdy ktoś na nas patrzy. Na to kontra innego użytkownika:

oczywiście i nie widzę w tym nic paranormalnego. wiesz z tego typu doznaniami ludzie maja doczynienia od tysięcy lat więc jest to chyba zjawisko naturalne którego nie potrafimy jeszcze wytłumaczyć

Czy ludzi tego pokroju mogli by otworzyć swe małe rozumki i zrozumieć, że zdolności parapsychiczne są naturalnym elementem naszego życia? Czy wasze małe rozumki potrafią zrozumieć, że gdy słyszycie przez długi czas jakiś dźwięk, to w końcu zaczynacie go ignorować, a zwłaszcza wtedy, gdy każdy dookoła was tego dźwięku nie słyszy i wmawia wam, że go nie ma? ROTFL

Written by Greed

25 kwiecień, 2008 at 12:36

Znudzony nauką? Przejdź do praktyki

without comments

Uczysz się, uczysz, siedzisz godzinami próbując zrobić tę małą wredną kulkę energii, ale koniec końców zaczyna Ci się to nudzić, prawda? Może więc czas, aby zacząć uczyć się poprzez praktykę? Pozwoliłem sobie na podstawie pewnego artykułu przedstawić kilka spolszczonych przykładów takiej nauki przez praktykę.

Dla telepatów:

1. Po co pukać ludzi w ramię, skoro można ich spingować? Efekt będzie taki sam…
2. Chcesz, aby ktoś coś zrobił? Sugestia Telepatyczna jest rozwiązaniem…
3. Ktoś zadał Ci pytanie, no to może zobacz, czy odpowiedzi nie ma w jego umyśle :).
4. “Transmituj” znajdując się w tłumie, gdy chcesz aby ten zrobił Ci więcej miejsca.

Dla psychokinetyków:

1. Gorąco? Powiej sobie…
2. A gdy zimno, przyśpiesz molekuły :).
3. Czekasz w kolejce? Spróbuj pobawić się wszystkim, czy możesz – psychokinetycznie, oczywiście.
4. Trzymasz szklanę wody w ręce, to może zrób małe tornado?

Manipulacja energią:

1. Gdy nic nie robisz, porób małe kropelki energii psi ;).
2. Uziem się.
3. Zmęczony? Wsyśnij energię :D.

Healing:

1. Próbuj uleczyć wszystko, co się Ci przytrafi*

Jasnowidzenie:

1. Gdy nic nie robisz, spróbuj “zobaczyć” co jest za Tobą.
2. Spróbuj wyczuć, jak wygląda pomieszczenie, zanim do niego wejdziesz.
3. Próbuj wyczuć wszystko dookoła Ciebie, gdy nie musisz się skupiać na czymś innym.

*Nie zapominać, że psionika nigdy nie zastąpi lekarza!

Coś jeszcze? Prawdę powiedziawszy, tego typu pomysły można by wyliczać bez końca, a wszystko zależy tylko od wyobraźni. Idea jest prosta – musisz zacząć stosować psionikę wszędzie, gdzie się tylko da – z początku może być Ci trudno się przestawić (coś o tym wiem), ale czas pokaże…

Written by Greed

24 kwiecień, 2008 at 10:47

Rzecz o wampirach energetycznych

without comments

Wg. teorii wampir energetyczny to człowiek z uszkodzonym systemem energetycznym, przez co system ten nie może samodzielnie produkować energii psi, czego efektem jest ogólne osłabienie organizmu. Aby normalnie funkcjonować, wampir energetyczny musi się pożywić energią z zewnątrz. Czasem robi to świadomie, wykorzystując zdolności psioniczne, by podpinać się pod systemy energetyczne innych osób i czerpać z nich energię, w większości wypadków jednak “uczta” odbywa się w sposób nieświadomy i osoba ta nawet nie wie, kim jest.

Jak bronić się przed wampirami energetycznymi (świadomymi lub nie)? Obawiam się, że bez tarczy psionicznej tutaj się nie obejdzie – tworzenie tarczy blokującej dostęp “obcych energii” i zatrzymującej naszą własną energię z naszym polu energetycznym jest tutaj podstawą. Wsparciem może być dodatkowo umiejętność manipulacji energią, co pozwala na… jakby to ująć – ściągnięcie spowrotem tego, co nasze ;).

Pomóc może również ogólny rozwój energetyczno-duchowy, ludzki organizm bowiem podświadomie wytwarza podstawową tarczę w celach obronnych, a im bardziej rozwinięci jestesmy na polu duchowo-energetycznym, tym taka tarcza jest silniejsza. Ostatnią rzeczą, jaką mógłbym polecić, to “centering”, czyli długotrwały proces odnajdywania siebie samego wśród gąszczu myśli i oczekiwań płynących z otoczenia – im bardziej jestesmy świadomi samych siebie, tym lepiej wypadają nasze zdolności obronne.

A co, jeśli to ty jesteś wampirem energetycznym? Zapewne masz dwie możliwości – znaleźć lekarstwo, lub zaakceptować to, kim jesteś. Bo przecież nie ma w tym nic złego – tego się nie wybiera. Oczywiście można być zdrowym człowiekiem i dla przyjemności wysysać innych ;), choć moim skromnym zdaniem to już jest złe.

Lekarstwo? Przyznam, że nigdy nie miałem okazji studiować wiedzy na temat uzdrawiania systemu energetycznego ludzkiego organizmu, toteż nie mam pojęcia, czy można go z wampiryzmu energetycznego wyleczyć. Wydaje się więc, że akceptacja tego, kim się jest, jest znacznie prostszym wyjściem. Jednak skomplikowane dyskusje na temat akceptowania tego, kim sę jest, zostawię na kiedy idziej.

Written by Greed

21 kwiecień, 2008 at 19:59

James Randi odwiedza królową

without comments

No, niezupełnie – ale napewno odwiedza Zjednoczone Królestwo, i to już 19 kwietnia, czyli za dni kilka ;). Jeśli ktoś będzie w ten dzień w okolicy i chciałby porozmawiać z największym pseudo-sceptykiem na świecie, to szczegółów można się dowiedzieć tutaj.

Written by Greed

15 kwiecień, 2008 at 19:21

Szukasz i znajdujesz, czyli pytania internautów :)

without comments

Pytania internautów zostały zdobyte w bardzo prosty sposób – zaglądnąłem do statystyk :). W nich to zobaczyłem, z jakich zapytań trafiali na stronę internauci, toteż postaram się na kilka pytań odpowiedzieć.

1. Jak opanować psychokinezę?

I tutaj chyba najlepszą odpowiedzią będzie: ćwicząc. Lepszej metody nie ma niestety. Ale najpierw trzeba się zastanowić, po co komu ta psychokineza? Pociągu nie podniesiesz (pewnie nawet myszki przy komputerze nie dasz rady ruszyć). Więc przydatność zerowa.

2. Czy psi-ball’a można zobaczyć?

Tak, to się nazywa “Flaring”, jest to bardzo rzadkie, ale nie niemożliwe. Choć ponownie – po co? Przydatkość zerowa.

3. Psiball – jak zrobić?

Zauważyłem, że na stronie nie ma żadnego poradnika w tej sprawie – cóż, trzeba go będzie napisać, cierpliwości.

4. Kto wysyła przezwiska?

No ee… co ja, jasnowidz jestem czy co? Doprawdy, nie wiem jak ktoś z tego zapytania trafił na tę stronę. Co złego, to nie ja ;).

I to by było na tyle – szybko i sprawnie poszło, prawda?

Written by Greed

14 kwiecień, 2008 at 20:55

Playful Psychic PL coming soon…

without comments

I jest zgdoda – autorka Playful Psychic udzieliła zgody (ponownie) na tłumaczenie i publikację polskiej wersji językowej ebooka Playful Psychic. Co więcej, zgoda obejmuje również tłumaczenie ebooka na inne języki – i choć pewnym na dzień dzisiejszy jest jedynie tłumaczenie na język Polski, to dzięki umowie inne wersje językowe tego wspaniałego ebooka są tylko kwestią czasu.

Nie ma natomiast zgody na ponowne wydanie wersji angielskiej – ma to prostą przyczynę, autorka ebooka ma w planach otworzenie nowej strony internetowej hostującej Playful Psychic, ponieważ dotychczasowy host – PsiPog.net – jest zamknięty od około roku, i choć treść wciąż jest dostępna dla czytelników, to jednak wokół strony nic się już nie dzieje, tym samym Playful Psychic “ma problemy z dotarciem do klientów” – jeśli wiecie, co mam na myśli ;).

Polska wersja Playful Psychic, podobnie jak tłumaczenia, będzie hostowana przez Stan Umysłu.

Written by Greed

11 kwiecień, 2008 at 16:21

Ataki energetyczne, rodzaje, obrona

without comments

Co to ten atak ?

Co nazywamy atakiem energetycznym? W skrócie rzecz ujmując mianem tym nazywamy wszelkiej maści agresję dokonywaną na poziomie duszy i umysłu z wykorzystaniem rodzajów energii oficjalnie nie uznawanych przez współczesną naukę. Tak, to było bardzo skrótowo.

Rodzaje Ataków

Dalej, jakie rozróżniamy ataki energetyczne? Jeżeli chodzi o psionikę, a ta nie bardzo różni się np. od magii itp. to możemy wyróżnić następujące dwa rodzaje ataków.

Pierwszym z nich będzie tak zwany atak przeładowujący, z angielskiego overload attack. Polega to na tym, iż osobnik atakujący wysyła w kierunku swego celu swoją energię (psionika) lub energię pobraną z otoczenia (np. magia). Metaforycznie można by powiedzieć, iż ofiara jest jak naładowana bateria, w którą ktoś jeszcze próbuje upchnąć dodatkowe elektrony. Celem jest właśnie przeładowanie systemu energetycznego ofiary, a jako iż jest on połączony z układem nerwowym prowadzi to również do zaburzeń nerwowych, symptomami tej formy ataku są najczęściej zawroty oraz bóle głowy, dezorientacja oraz odrętwienie.

Drugim rodzajem ataku energetycznego, i zarazem jednym z najpopularniejszych czy też można by rzecz najczęściej spotykanym jest drain attack, czyli w wolnym tłumaczeniu wysysanie. Powiedzieć można, że jest to właśnie to, co stosują wampiry energetyczne. Polega na tym, iż atakujący pobiera energię ofiary, po prostu ją z niej wysysa niczym zwykły wampir krew (oczywiście na filmach). W tym przypadku można rozróżnić dwa rodzaje atakujących. Wampiry energetyczne, tzw Psi-Vamp lub po prostu Vampy, oraz, może to niezbyt poetycko, tych drugich. O ile wampiry w większości przypadków wysysają energię nieświadomie, to zawsze wykorzystują ją, aby się wzmocnić wewnętrznie, odbudować swój poziom energii. Ci „drudzy” natomiast to typowi agresorzy, wysysają z ofiary energię, lecz jej sami nie pobierają, tylko rozpraszają w przestrzeni. Ich celem nie jest wzmocnienie się, robią to z czystej sadystycznej agresji, że się tak wyrażę. Symptomami tego rodzaju ataków są między innymi osłabienie i omdlałość.

Tak oto wymieniliśmy dwa podstawowe i najczęściej spotykane rodzaje ataków, inne to po prostu modyfikacje wyżej wymienionych.

Dlaczego niebezpieczne ?

Zanim przejdziemy do sekcji omawiającej obronę przed atakami, należało by wyjaśnić, dlaczegoż są one tak niebezpieczne. Otóż, jak gdzieś wcześniej wspomniałem, ataki te wpływają na system energetyczny, a ten jest bezpośrednio połączony z systemem nerwowym. Przynajmniej tak jest w psionice, w której manipulujemy energią psi wytwarzaną przez synapsy nerwowe, a będącą tak zwaną przez doktora Wiktora Injuszina bioplazmą czyli polem jonów, wolnych elektronów i wolnych protonów. No więc, jak wiadomo, system nerwowy służy do komunikacji mózgu z resztą ciała, jeżeli system źle działa, lub w ogóle nie działa (np. jest zakłócany przez nadmierną ilość energii) powoduje to, iż informacje, takie niby sterowniki, drivery nie dochodzą do komórek, a te same głupiutkie, jeżeli nie przestaną pracować, będą pracować bez koordynacji. A bez koordynacji wiadomo, czego się można spodziewać. Aby się nie rozpisywać, podam jeden przykład. Podobnie jak dodawanie, które jest przemienne, także z manipulacją energią można zrobić podobnie, to znaczy, że nerwy sterują energią w ciele, a energia może sterować nerwami. Zatem możliwe jest na przykład spowodowanie palpitacji serca, aby nie mówić o gorszych rzeczach.

Obrona

Dobra, przejdźmy teraz do obrony przed atakami. Na początku trzeba powiedzieć, iż jako taka skuteczna obrona wymaga przynajmniej podstawowych umiejętności manipulacji energią psi, chociaż pokuszę się o stwierdzenie, iż każdy, kto kiedykolwiek manipulował jakąkolwiek energią nie powinien mieć z tym problemów. Ale do rzeczy, podstawą w obronie jest tworzenie tak zwanej tarczy – shield. Jest to konstrakt energetyczny, to znaczy struktura złożona z energii, która przybiera różne formy, lecz najczęściej ma kształt cienkiej błony na powierzchni naszego ciała.

Tworzenie Tarczy

Aby stworzyć tarczę, należy wyobrazić sobie naszą wewnętrzną energię jako przeźroczystą ciecz przeszywaną blaskami. Za pomocą wizualizacji wyobrażamy sobie, jak energia ta wypływa z naszego ciała przez czubek głowy i tworzy wokół nas niby bańkę mydlaną, a następnie przywiera do ciała. Ćwiczenie takie należy powtórzyć kilka razy.

Obrona przed overloadingiem

Mamy dwa rodzaje ataków, proporcjonalnie do tego mamy dwa rodzaje obrony. W przypadku ataku przeładowującego pierwszym krokiem jaki należy przedsięwziąć w celu poradzenia sobie z nim jest pozbycie się nadmiaru energii. Zazwyczaj robi się to przez chwycenie metalowego obiektu, który jest uziemiony i przesłanie do niego energii, aczkolwiek jeżeli nie ma nic takiego w pobliżu wystarczy bezpośrednie przesyłanie energii do ziemi za pomocą wizualizacji. Tak jak w przypadku tarczy także tutaj wyobrażamy sobie energię jako ciecz przeszywaną blaskami. Kiedy tylko dezorientacja ustąpi na tyle aby móc się skoncentrować, należy natychmiast odnowić tarczę.

Obrona przed wysysaniem

Wysysanie energii. Jeżeli jesteś pewien, że atak jest „rozleglejszy” zamiast skierowany bezpośrednio na ciebie wystarczy przyciągnąć energię z powrotem do siebie korzystając jak w poprzednich przypadkach z wizualizacji energii, z tym, że teraz nie wyobrażamy sobie energii w sobie, tylko wokół siebie.

Z własnego doświadczenia powiem również, że często sprawdza się pierścień atlantów zakładany na palec wskazujący, jednak to tylko ciekawostka bez potwierdzenia u innych.

W większości przypadków powyższe metody obrony działają, jako iż zazwyczaj atakujący nie ma ochoty się wysilać i gdy widzi, że ofiara się broni najzwyczajniej w świecie sobie odpuszcza. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy atakujący wybrał sobie nas na ofiarę np. z przyczyn osobistych, wtedy potrafi być zawzięty, lecz gdy tarczę ćwiczy się codziennie, można dojść do takiej wprawy, że nic się przez nią nie przebije.

Etyka

Jak wyglądają takie ataki od strony etycznej raczej nie trzeba tłumaczyć, jest to atak jak każdy inny, tylko metody nieco „nienormalne”. Powiedzieć można tylko : nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe.

Written by Greed

8 kwiecień, 2008 at 20:15

Napisane w psionika

Tagged with ,

O podręcznikach psioniki ciąg dalszy…

without comments

Prace nad oryginałem “Psionics Handbook” autorstwa NeoPsychic idą pełną parą, potwierdzam również, że na bierząco przygotowywana jest również Polska wersja językowa. Oprócz głównego serwera autora, Ebooka razem z tłumaczeniem można będzie ściągnąć z dwóch dodatkowych “luster”. Wciąż jednak nie wiadomo, na jakiej licencji zostanie wydany podręcznik.

Istnieje również spore prawdopodobieństwo, że Playful Psychic będzie jednak tłumaczony na język Polski (ponownie) – oznaczałoby to, że podręcznik zostałby wydany w formacie *.pdf na licencji Creative Commons, a ściągnięcie byłoby możliwe z dwóch “mirrorów”. Jednak w tym przypadku, ostateczna zgoda na translację nie padła.

Ostatni podręcznik – napisany przez S.Connelliego, na dzień dzisiejszy tłumaczony nie będzie, jako iż nie ma możliwości kontaktu z autorem. Mimo wszystko zapowiada się ciekawy okres dla polskich adeptów, którzy mają problemy z językiem angielskim.

Written by Greed

8 kwiecień, 2008 at 14:23

W świecie – stagnacja

without comments

Jedynym newsem, o jakim tutaj można wspomnieć, to fakt, że The PsiWorld dorobił się nowej domeny – PSIWORLDHOME.TK – może nie jest to zbyt oryginalne, ale zawsze to coś. Choć na miejscu administratorki wolałbym zainwestować we własny serwer i jakiegoś web developera, bo to co aktualnie wita nas po wejściu na stronę woła o pomstę do nieba.

Nie ukrywajmy – darmowa strona na googlepages, do tego forum postawione na jakimś darmowym serwerze. Co ciekawe, the PsiWorld nie raz organizował “zrzutki” pieniężne – najpierw na wyłączenie reklam na forach ProBoards. Potem na domenę… Była też zrzuta na budżet dla the Psions Directory.

Jednak teraz, gdy fora “Świata” na ProBoards są już zamknięte, nie trzeba płacić za wyłączenie reklam. Serwery są darmowe, domena droga nie była, a budżet The Psions Directory zamknął się w 0 dolarów (słownie: zero dolarów). Dlatego też Archiwum zawiesiło wszelkie prace nad bazą psioników i nie zamierza ich kontynuuować – chyba, że wreszcie dostanie budżet, pozwalający na kontynuowanie prac (biorąc pod uwagę aktualny budżet właściwy The PsiWorld, to cudów nie będzie).

Toteż człowiek może zacząć się zastanawiać – gdzie ta kasa? Zapewne na koncie – w to nie wątpie. Zastanawia mnie tylko, jak zostanie wykorzystana – bo zapewne nie na kontynuację projektu “Bazy”.

Written by Greed

6 kwiecień, 2008 at 18:14