Archiwum kategorii ‘przemyślenia’
Kosmici, Wojna i Wykop.pl
Na stronie głównej wykopu ukazał się link do strony opisującej ten cały channeling informujący o wizycie kosmitów 14 listopada. Straszne – a myślałem, że akurat na tak poważnej stronie takie coś zostanie bardzo szybko zakopane – niestety pomyliłem się i link dotarł na stronę główną… Wstyd! Czytaj resztę wpisu »
Psionika a byty astralne – sort of :)
W dawnych czasach ludzie doświadczali niesamowitych zjawisk, których nijak nie potrafili zrozumieć. A bo to piorun uderzył, a bo to ktoś wyzdrowiał cudem (albo zachorował). A skoro nie mogli tego wytłumaczyć, to wymyślali różne “backgroundy”. I tak powstawał (i nadal powstają) różne religie. A potem przyszli naukowcy – i zaczęli wszystko tłumaczyć. I teraz wiemy, że był wielki wybuch, że pioruny to elektryczność, że za choroby są odpowiedzialne bakterie – nagle cuda, duchy i bóg przestały być potrzebne, bo znaleźliśmy rozwiązanie dręczących nas zagadek. Czytaj resztę wpisu »
Psionicy odchodzą w cień
Taki Peebrain – stworzył potężny serwis PsiPog.net po to, aby udowodnić samemu sobie realność psioniki. A gdy już opanował zdolności (zakładając, że faktycznie je opanował) – usunął się w cień, zakładając małego bloga i całkowicie opuszczając społeczność psioniczną.
Float natomiast w pewnym momencie zniknął całkowicie – przez co działalność zakończył United Psionics Club. Skywind napisała najlepszego ebooka o psionice (póki co), jednak na próżno szukać jej w społeczności. Not_Important, SheepKing, Ally czy Rainsong – możemy zapomnieć o tych osobach, bowiem nie są już aktywne w społeczności.
Z biegiem czasu człowiek zaczyna dostrzegać, że społeczności tak naprawdę nie ma – że osoby, które przesiadują na tych wszystkich forach to w rzeczywistości banda dzieciaków, która chce uciec od rzeczywistości, poczuć się wyjątkowo. A gdy te dzieciaki zaczynają rozumieć, czym naprawdę jest psionika – znikają. Opuszczają społeczność wiedząc, że rozwijać się dalej mogą tylko sami, a sama społeczność online w aktualnej formie działa w sposób destruktywny.
Z biegiem czasu osobnik studiujący psionikę zaczyna rozumieć więcej, niż inni – i to jest główny powód, dla którego społeczność tkwi w miejscu. Ci, którym najbardziej by zależało na jej rozwoju, preferują rozwój osobisty. Bo po co się dzielić wiedzą w świecie, w którym ta wiedza jest traktowana jako zabobon?
Jak tłumaczyć zjawiska parapsychiczne
No dobra, czyli coś dziwnego miało miejsce, lub o czymś dziwnym słyszeliśmy itp. Pojawia się pytanie – jak wytłumaczyć tajemnicze zjawisko – ścisłej odpowiedzi na to pytanie nie posiadam, jednak wiem mniej więcej, jak się zabrać do tego tłumaczenia…
Co najważniejsze – próbując znaleźć wytłumaczenia na zjawiska natury paranormalnej pamiętaj o czymś takim, jak fizyka, biologia, chemia itp. Logika i naukowe podejście to prawdziwa siła i elementy, które odróżniają psionikę od wszelkiego rodzaju magii czy zabobonów. Niektórzy pseudo-sceptycy głowią się, jak można wierzyć w istnienie tajemniczych sił nadprzyrodzonych, nieznanych duchowych energii itp. A ja się głowię, jakim cudem te małe główki próbują doszukiwać się prawdy w zjawiskach paranormalnych, jeśli nie biorą pod uwagę żadnej z nauk ścisłych w swoich dochodzeniach (jakkolwiek dochodzenia te sprowadzają się do stwierdzenia “to niemożliwe”).
Gdy widzisz na niebie błyskawicę i tłumaczysz ją jako działanie wszechpotężnego boga, to jesteś niedouczony lub conajmniej zapatrzony w religię i ślepy na prawdę. Do każdej nowej rzeczy należy podchodzić z rozsądkiem i logiczno-naukowym podejściem – choćby ta nowa rzecz wydawała się tak dziwna, że nikt nie chce w nią wierzyć.
Pamiętaj o pewnej zasadzie – wszystko w tym wszechświecie podlega zasadą fizyki – zjawiska parapsychiczne również – i choć nie znamy zasad fizycznych, jakie tymi zjawiskami rządzą, to pewne jest, że takie zasady istnieją – bo istnieć muszą z uwagi na strukturę tego świata.
Podsumowując :) – logika tak, religia i zabobony nie…
Psionika a religia
Zachęcony komentarzami niejakiego Tarzana (które nomen omen wyglądają na prowokację) postanowiłem napisać na tenże temat, bowiem stosunek i relacje psionika-religia mogą być dla niektórych osób ważne. Jako, że blog prowadzony jest po polsku, pozwolę sobie odnieść się w 99% do religii katolickiej takiej, jaka funkcjonuje w Polsce.
Prawda jest taka, że temat jest dosyć zróżnicowany, są bowiem księża wierzący i nawet badający zjawiska parapsychiczne, są też tacy, dla których muzyka techno i czarny kolor ubioru to oznaki opętania przez demony (choć już czarna szata kapłana jest czystym przypadkiem). Nie ukrywajmy jednak faktu, że psionika – choćby jak naukowa i jak często badana w laboratoriach – to jednak w oczach kościoła katolickiego w Polsce jest praktyką okultystyczną – ergo, satanistyczną.
Na nic zdadzą się tłumaczenia, że psionika to w głównej mierze wykorzystywanie “dodatkowych zmysłów” do lepszego poznawania innych ludzi i otaczającego nas świata. Na nic tłumaczenia, że psionicy nie odprawiają czarnych mszy, nie gwałcą dziewic, nie mordują i nie jedzą kotów na cmentarzu w świetle księżyca, a tymbardziej nie są agresywnymi ludźmi – wręcz przeciwnie, psionika dla młodych ludzi jest sposobem odreagowania stresów w nieinwazyjny dla innych sposób.. Wg. kościoła wszystko, co nie zgadza się z naukami świętych pism, propaguje praktykowanie obrzędów czy praktyk magicznych itp. – jest po prostu okultyzmem, który należy wyniszczyć. I to mówią ludzie odprawiający msze i wygłaszający modlitwy (po kolei: obrzędy i czary).
Mój punkt widzenia jest jasny – jeśli ktoś chce się zająć psioniką, ten powinien darować sobie wszystkie religijne sprawy, lub conajmniej odsunąć je na bok, i zacząć samodzielnie myśleć. Jest to jednak tylko moje prywatne zdanie, dla tych, dla których zarówno religia, jak i bóg (lub Bóg) są ważnymi elementami życia, dla tych proponuję pomyśleć w ten sposób – skoro zdolności psioniczne istnieją, to przecież jak wszystko zostały nam dane przez Boga, prawda? Więc Bóg chciał, żebyśmy się nimi posługiwali.
Na koniec pamiętajcie – jest wielka różnica między wyznawaniem religii, a wiarą w Boga.
PS: Chciałbym zauważyć, że dokonując pewnych opisów/porównań wcalę nie twierdzę, że osoby praktykujące różne techniki okultystyczne, czy też osoby uważające się za prawdziwych satanistów – postępują w przedstawiony sposób w rzeczywistości. Całość opisów/porównań ma na celu przedstawienie poglądów konserwatywnej części kościoła katolickiego w Polsce.
