Archiwum kategorii ‘Psychokineza’
Słowem o psychokinezie
Ile to razy się spotkałem na różnych stronach internetowych ze sformułowaniami “elektrokineza, pirokineza, kriokineza, umbrakineza, kiszkokineza” itp. Bez przesady, ileż można? We współczesnej psionice nie obowiązuje już nawet pojęcie telekinezy – wszystkie sytuacje, w których obiekt poruszany jest bez widocznej przyczyny nazywamy jednym słowem – psychokinezą.
Psychokinezę natomiast dzieli się na Makro i Mikro – ta pierwsza to poruszanie obiektów, które widzimy gołym okiem – psiwheel, ołówki, krzesła, pociągi – no dobra, może przesadziłem z tymi dwoma ostatnimi :). Mikro Psychokineza to natomiast oddziaływanie na zdarzenia losowe – generowane losowo liczby, kostki do gry, karty itp.
Wszelkie dalsze podziały na elektro, piro, krio itp. są całkowicie bez sensu, a co więcej – są śmieszne ;). Zresztą, co tu dużo pisać – ja nie wezmę na poważnie osoby krzyczącej, że praktykuje umbrakinezę (tak, tak – a ja wpływam na jelita siłą umysłu – kiszkokineza).
