Posts Tagged ‘Psychokineza’
Znudzony nauką? Przejdź do praktyki
Uczysz się, uczysz, siedzisz godzinami próbując zrobić tę małą wredną kulkę energii, ale koniec końców zaczyna Ci się to nudzić, prawda? Może więc czas, aby zacząć uczyć się poprzez praktykę? Pozwoliłem sobie na podstawie pewnego artykułu przedstawić kilka spolszczonych przykładów takiej nauki przez praktykę.
Dla telepatów:
1. Po co pukać ludzi w ramię, skoro można ich spingować? Efekt będzie taki sam…
2. Chcesz, aby ktoś coś zrobił? Sugestia Telepatyczna jest rozwiązaniem…
3. Ktoś zadał Ci pytanie, no to może zobacz, czy odpowiedzi nie ma w jego umyśle :).
4. “Transmituj” znajdując się w tłumie, gdy chcesz aby ten zrobił Ci więcej miejsca.
Dla psychokinetyków:
1. Gorąco? Powiej sobie…
2. A gdy zimno, przyśpiesz molekuły :).
3. Czekasz w kolejce? Spróbuj pobawić się wszystkim, czy możesz – psychokinetycznie, oczywiście.
4. Trzymasz szklanę wody w ręce, to może zrób małe tornado?
Manipulacja energią:
1. Gdy nic nie robisz, porób małe kropelki energii psi ;).
2. Uziem się.
3. Zmęczony? Wsyśnij energię :D.
Healing:
1. Próbuj uleczyć wszystko, co się Ci przytrafi*
Jasnowidzenie:
1. Gdy nic nie robisz, spróbuj “zobaczyć” co jest za Tobą.
2. Spróbuj wyczuć, jak wygląda pomieszczenie, zanim do niego wejdziesz.
3. Próbuj wyczuć wszystko dookoła Ciebie, gdy nie musisz się skupiać na czymś innym.
*Nie zapominać, że psionika nigdy nie zastąpi lekarza!
Coś jeszcze? Prawdę powiedziawszy, tego typu pomysły można by wyliczać bez końca, a wszystko zależy tylko od wyobraźni. Idea jest prosta – musisz zacząć stosować psionikę wszędzie, gdzie się tylko da – z początku może być Ci trudno się przestawić (coś o tym wiem), ale czas pokaże…
Szukasz i znajdujesz, czyli pytania internautów :)
Pytania internautów zostały zdobyte w bardzo prosty sposób – zaglądnąłem do statystyk :). W nich to zobaczyłem, z jakich zapytań trafiali na stronę internauci, toteż postaram się na kilka pytań odpowiedzieć.
1. Jak opanować psychokinezę?
I tutaj chyba najlepszą odpowiedzią będzie: ćwicząc. Lepszej metody nie ma niestety. Ale najpierw trzeba się zastanowić, po co komu ta psychokineza? Pociągu nie podniesiesz (pewnie nawet myszki przy komputerze nie dasz rady ruszyć). Więc przydatność zerowa.
2. Czy psi-ball’a można zobaczyć?
Tak, to się nazywa “Flaring”, jest to bardzo rzadkie, ale nie niemożliwe. Choć ponownie – po co? Przydatkość zerowa.
3. Psiball – jak zrobić?
Zauważyłem, że na stronie nie ma żadnego poradnika w tej sprawie – cóż, trzeba go będzie napisać, cierpliwości.
4. Kto wysyła przezwiska?
No ee… co ja, jasnowidz jestem czy co? Doprawdy, nie wiem jak ktoś z tego zapytania trafił na tę stronę. Co złego, to nie ja ;).
I to by było na tyle – szybko i sprawnie poszło, prawda?
Słowem o psychokinezie
Ile to razy się spotkałem na różnych stronach internetowych ze sformułowaniami “elektrokineza, pirokineza, kriokineza, umbrakineza, kiszkokineza” itp. Bez przesady, ileż można? We współczesnej psionice nie obowiązuje już nawet pojęcie telekinezy – wszystkie sytuacje, w których obiekt poruszany jest bez widocznej przyczyny nazywamy jednym słowem – psychokinezą.
Psychokinezę natomiast dzieli się na Makro i Mikro – ta pierwsza to poruszanie obiektów, które widzimy gołym okiem – psiwheel, ołówki, krzesła, pociągi – no dobra, może przesadziłem z tymi dwoma ostatnimi :). Mikro Psychokineza to natomiast oddziaływanie na zdarzenia losowe – generowane losowo liczby, kostki do gry, karty itp.
Wszelkie dalsze podziały na elektro, piro, krio itp. są całkowicie bez sensu, a co więcej – są śmieszne ;). Zresztą, co tu dużo pisać – ja nie wezmę na poważnie osoby krzyczącej, że praktykuje umbrakinezę (tak, tak – a ja wpływam na jelita siłą umysłu – kiszkokineza).
