Posts Tagged ‘Społeczność psioniczna’
Nowości z psionicznego światka
Czy ten światek jeszcze w ogóle istnieje? Z każdym dniem coraz bardziej wątpię, no ale warto coś napisać na ten temat – czy znowu zaczną się pojawiać wpisy na Młocie? Tego zagwarantować nie mogę, mogę jednak zagwarantować, że Młot będzie najaktywniejszą stroną o tej tematyce w kraju – choć o tym za chwilę… Czytaj resztę wpisu »
Co tam, panie, w “Communice”?
Późna pora, to i odmiana słowa “Community” zaburzona. Co więc słychać w społeczności psionicznej za wielką wodą? Ano nic ciekawego – dla jednych niestety, dla innych na szczęście. Wieje nudą i brakiem ruchu…
PsionicsOnline szykuje się (już chyba drugi rok) do zmian layoutu, choć z uwagi na “rozgarnięcie” właścicielki raczej nic z tego nie wyjdzie – wszystko chce jak najtaniej, wszystko chce robić sama. Domena jest warta więcej, niż serwis.
PsiLinks wciąż w przeróbkach – niestety, wciąż na serwerze lokalnym developera. Nowy layout zapowiada się bardzo interesująco, jest znacznie bardziej przejrzysty i zdecydowanie bardziej urozmaicony. Jednak zanim zwykli użytkownicy będą mogli go zobaczyć, minie jeszcze trochę czasu – jeśli nowa wersja będzie już na dniach, pierwsze informacje o tym pojawią się na A State of Mind.
The PsiWorld szykuje się do kolejnej zmiany serwerów – tym razem mają być płatne, choć znająć właścicielkę “serwisu” ktoś jej je ufunduje, a ona sama będzie narzekać na swoje własne problemy nie mając kompletnie pomysłów na rozwój witryny.
Psionic Students została natomiast przejęta przez The Tassadar Archive. Plany co do witryny nie są znane, choć jeśli nie będzie miała odwiedzin, jej zawartość prawdopodobnie zostanie zarchiwizowana i przejęta w 100% przez Archiwum.
No i to chyba tyle – społeczność leży i się nie rusza…
I koło się toczy
Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne strony internetowe poświęcone psionice, z jeszcze większą prędkością kolejne strony upadają. Smutna tendencja spadkowa, ale jednak jest faktem. A im mniej stron o tej tematyce, tym mniej wpisów na tym blogu – bo w sumie nie ma o czym pisać.
PsiPog, PsiStudies, UPC zostały zamknięte. The PsiWorld to serwis, który lepiej omijać z daleka – jest przepełniony fluffem i mało brakuje, aby zamienił się w kolejną stronę dla Wingmakersów. PsiOnline to cholernie szczelna społeczność, PsionicsOnline jest prowadzone przez osobę, która chce robić dużo, ale chce to robić sama – a z takim podejściem nic się nie zrobi. W końcu mój ulubiony serwis – PsiLinks – na dzień dzisiejszy nic się tam po prostu nie dzieje. Szykuje się nowa wersja strony, ale na nic się to nie zda, jeśli użytkownicy nie będą aktywni.
Jest taki syndrom, nazywam go “chcę mieć własną stronę o psionice” – no i ludzie, zazwyczaj bardzo młodzi ludzie, robią stronę na darmowym serwerze (głównie freewebs.com), forum na jeszcze bardziej darmowym serwerze, reklamują się gdzie popadnie zanim jeszcze ich strona zostanie zapełniona treścią, cieszą się z rosnących statystyk, ale nie mają kompletnie wizji co do rozwoju swoich stron. Co więcej, strony te niczym się od siebie nie różnią – są identyczne i zazwyczaj mają tych samych użytkowników, którzy w ogóle się nie udzielają – że tak to ujmę, “jarają” się jedynie tym, że są zarejestrowani na tak tajemniczej stronie.
Szkoda – szkoda, że serwisy się nie rozwijają. Szkoda, że ich administratorzy chcą mieć wszystko na własność i chcą wszystko sami robić – jak społeczność ma się rozwijać, gdy rządzi w niej dyktator myślący, że wszystko potrafi zrobić. Święcie przekonany, że on sam zajmie się kodowaniem, layoutem, reklamą, rozwijaniem projektu, do tego jeszcze będzie pisał artykuły i znajdzie czas na rozwijanie zdolności.
Szkoda, ze w społeczności nikomu się już nie chce pracować. Każdy chce przyjść na gotowe. Szkoda, że niektórzy z tych przychodzących na gotowe jest jeszcze gotów ukraść treść danej witryny nie widząc w tym nic złego…
Nie ma już społeczności, każdy jest sam…
Gdzie leży przyszłość?
Przeglądając sobie polskie strony choć trochę nawiązujące do psioniki zaczynam się zastanawiać, gdzie leży przyszłośc psioniki w Polsce. Powoli zaczynam podzielać zdanie Fenixa (niestety) i zaczynam również rozumieć, dlaczego skupił się na rozwoju społeczności na zachodzie. Tam ona istnieje – u nas niekoniecznie.
U nas aby stworzyć stronę, która będzie odwiedzana przez ludzi, którzy potem będą się zamieniać w “adeptów” psioniki, potrzeba webmastera – ci zazwyczaj sie cenią i trudno jest znaleźć takiego, który byłby zainteresowany psioniką i chciałby zrobić stronę. Tam na zachodzie wystarczy strona na darmowym serwerze i podstawowa znajomość htmla. Na ten moment nie ma takiego webmastera, który byłby czymś takim zainteresowany.
Trochę znam się na grafice, ale wszystkie kody itp to nie moja specjalność. Dlatego moja własna wizja społeczności psionicznej w polsce to zdecydowanie blogi psioniczne, których autorzy skupieni są na jednym sporym forum dyskusyjnym, na którym zachowana jest kultura i idea wzajemnej pomocy (no dobra, przyznaję się, to nie jest moja wizja – ale twórca nie ma nic przeciwko jej rozpowszechnianiu).
Forum mamy, blog jest jeden. No trochę mało :). Uważam, że tak jest lepiej – na forum się dyskutuje, pomaga itp., na blogach natomiast prezentuje się własne doświadczenia związane z osobistym rozwojem psionicznym, własne eksperymenty itd. Co chcesz powiedzieć to piszesz, nie zaśmiecając forum ograniczonego regulaminami.
Czy to nie jest świetne rozwiązanie? Forum to Polski Vortal Psioniki i wokół niego można spokojnie zbudować sporą sieć blogowo-psioniczną. To kto jest chętny do realizacji tej wizji? He he
